| Do zatoki Motowskiej |
|
| | Potem, zostawiwszy ziemię hop^ rów i przepłynąwszy 80 mil, dotarliśmy do Nordp0d~ [Norrbotten], krainy podległej królowi szwedzkiemu ? Niewątpliwie w drodze do tej krainy statki, ?nvinąw urozmaicony brzeg", dopłynęły do przylądka Swiatoj (68°8' szer. geogr. pn.) - ?ogromnej skały... wkraczając°? w morze". Potem ?... dotarli do spadzistej góry... Szynę*1 powiedział nam: ?Góra, którą widzicie nazywa S}ę g^r mes?". Prawdopodobnie chodzi tu o jedną z Siedmiu. \yv (Siem' Ostrowów; 68°48' szer. geogr. pn.). najtańsza pożyczka Po długotrwałej podróży na północo-wschód, statki vye szły do Zatoki Motowskiej, ograniczonej od północy p^j" wyspem Rybackim. Istoma nazywa ten półwysep imje" niem zatoki: ?... Dotarliśmy do drugiego, ogromnego pr lądka nazywanego Motka; jest on podobny do, pół wyg i ... tak daleko wszedł w morze, że można go opływać -ledwie w osiem dni. Dlatego... przenieśliśmy ,swe statk~ 87 Dalej przytacza się tylko te fragmenty z opowiadania js, my, które nie budzą wątpliwości co do prawdziwości. °" mi ważnego szlaku handlowego, łączącego kraje nadkaspij-skie z czarnomorskimi. | | |


